Konflikty między rodzeństwem

RODZEŃSTWO

“Każda sytuacja, w której rodzeństwo odnajdzie rozwiązanie samodzielnie, buduje w dzieciach poczucie sprawczości i przekonanie, że są do tego zdolne” /M. Stańczyk “Rodzeństwo”/

Dobrze wiem jak łatwo wpaść w pułapkę “obrony młodszego, słabszego”. Dobrze wiem, jak często już z pierwszym krzykiem, jękiem, płaczem mamy w głowie gotową odpowiedź “kto zaczął/czyja to wina/kto ma ustąpić”.

Dziś chcę Wam powiedzieć, że chociaż kluczowe jest tutaj zadbanie o bezpieczeństwo dzieci i reagowanie, gdy komuś dzieje się krzywda, to nasza reakcja nie musi oznaczać rozstrzygnięcia konfliktu, rozdzielenia dzieci, wydania “wyroku”.

Nie wchodźmy w rolę sędziego, bo bardzo łatwo jest się pomylić (przecież często nie znamy całej historii) i rzeczywistą “ofiarę” uznać za “agresora”.
Nie wchodźmy w rolę sędziego, bo zawsze jedno z dzieci będzie czuć się pokrzywdzone.

Bądźmy gotowi do pomocy. Obserwujmy z dystansu. Bądźmy wsparciem, mediatorem, słuchaczem. Więcej pytajmy, zobaczmy problem z obu perspektyw, nakierujmy dzieci co mogą wziąć pod uwagę, ale w miarę możliwości pozostawmy im prawo do rozwiązania konfliktu samodzielnie 🙂

To dla nich lekcja słuchania, lekcja empatii, lekcja o tym gdzie ja mam granice, a gdzie ma je ktoś inny, lekcja o negocjacjach i argumentowaniu. A także lekcja o tym, kiedy ważniejsze jest zaspokojenie własnych potrzeb, a kiedy nadrzędne jest pozostanie w dobrej relacji z bratem/siostrą.