Jestem starszą siostrą/starszym bratem, ale…

Wielu z Was, po zobaczeniu tej grafiki, pomyślało pewnie: “ale jak to? przecież to normalne, że starsze rodzeństwo zajmuje się młodszym!”. Wielu z nas doświadczyło tego przecież na własnej skórze…prawda?

A jednak, chcę zwrócić uwagę na kilka kwestii.

Po pierwsze, to, że na świecie pojawia się młodsze rodzeństwo, to jest decyzja rodziców – nie dziecka i to na nich spoczywa odpowiedzialność za nie.
Przenoszenie odpowiedzialności za młodsze dzieci na starsze rodzeństwo, może być poważnym zakłóceniem relacji pomiędzy rodzeństwem. Dzieje się tak, ponieważ starsze dziecko – chcąc sprostać oczekiwaniom rodziców, będzie przyjmowało rolę “przywódcy”, “autorytetu”, kogoś, kto ma władzę i kontrolę. Młodsze, naturalnie będzie się przeciw temu buntować, chcąc wzmocnić swoją autonomię i utrudniając tym samym całą sytuację. Tymczasem powinny one mieć możliwość bycia swoimi kompanami, przyjaciółmi, równorzędnymi partnerami.
To nie znaczy oczywiście, że rodzice nie mogą poprosić o pomoc. Ważne jest jednak, aby mieli gotowość do przyjęcia odmowy. Czyli żeby to była prawdziwa prośba, a nie rozkaz, obowiązek i oczekiwania.
Starsze dzieci naturalnie troszczą się o młodsze rodzeństwo, dbają o nie, zabawiają, włączają do swoich zabaw, karmią, pocieszają, bo CHCĄ. Bo młodszy brat/siostra jest dla nich ważny, jest członkiem rodziny, kimś bliskim, kimś, kogo kochają. Ale powinny jednak mieć możliwość decydowania o stopniu swojego zaangażowania, bo one same wciąż są dziećmi. Ponadto, gdy mają wybór (a nie zostały do czegoś zmuszone), ich nastawienie do rodzeństwa jest dużo bardziej pozytywne.