Brak współpracy?

“Moje dziecko w ogóle mnie nie słucha.”
“Zero współpracy.”
“Ciągle tylko słyszę <nie>.”

Czy rzeczywiście tak jest?

Zazwyczaj niestety mamy tendencję do zapamiętywania tych gorszych chwil, kłótni, kiepskich zachowań.

Umyka nam to, że dzieci z natury chętne są do współpracy.
Nie zwracamy uwagi na to, ile razy każdego dnia zrobią to, o co poprosimy, przyjdą tam, gdzie ich wołamy, zaproponują nam pomoc w codziennych czynnościach.

A gdy DLA ODMIANY, w którymś momencie potrzebują zadbać o siebie i swoje potrzeby, ta jedna odmowa burzy obraz wcześniejszej współpracy.

Warto pamiętać, że nasze dzieci zostaną kiedyś dorosłymi. I fajnie by było gdyby potrafiły zaznaczać swoje granice, dbać o siebie i swoje potrzeby, nie pozwalać się wykorzystywać… Prawda?
No więc one właśnie to ćwiczą odmawiając teraz nam. To bardzo ważna i potrzebna umiejętność 🙂

Wiem – często trudno nam z tą dziecięcą odmową. Pojawiają się w nas myśli, że dziecko nami rządzi, że jest źle wychowane, że rozpuszczone, że brak mu szacunku. Czas odrzucić te myśli i zmienić perspektywę!

Nasze dzieci uczą się w ten sposób asertywności 🙂