Witam Was w kolejnym poście z cyklu #rodzicielskietricki![]()
Przyjrzymy się dzisiaj sytuacjom, w których nadchodzi czas spania, a dziecko akurat wtedy najbardziej szaleje ![]()
Jak zatem wyciszyć maluchy przed snem? ![]()
Ja przedstawiam swoje sposoby w poście, a Was – jak zwykle – zapraszam do podawania swoich tricków w komentarzach.
Jednocześnie zapraszam do wrzucania swoich propozycji tematów na kolejne posty w cyklu #rodzicielskietricki.
A więc do dzieła!
1) Jasna, znana dziecku rutyna – czyli ustalenie schematu co następuje po czym i trzymanie się tego.
2) Wybranie odpowiedniej godziny snu – nie za szybko, nie za późno.
Jeśli dziecko wstaje z drzemki o 16.00, to naprawdę nie ma sensu próba położenia go spać o 20.00 (chyba, że mówimy o młodszym niemowlaku) – w takiej sytuacji albo opóźniamy godzinę snu, albo reorganizujemy (lub eliminujemy) drzemki.
Z kolei nie za późno, bo…. Jeśli przekroczymy tą magiczną granicę totalnego umęczenia, bo wtedy dziecku jest jeszcze trudniej zasnąć, mimo że jest padnięte.
3) Ograniczenie bodźców, a szczególnie ekranów (min. 2h przed snem). Można lekko zaciemnić mieszkanie, przygasić światła, włączyć delikatną relaksującą muzykę (albo „włączyć” ciszę – zależy jak dzieciaki reagują).
4) Są dzieci (musicie obserwować i sprawdzać), które lepiej się wyciszają, kiedy się naprawdę wyszaleją przed snem. Możecie wypróbować np. zabawy „siłowanki”.
5) Świeże powietrze – przewietrzenie mieszkania, a jeśli jest możliwość do spacer późnym popołudniem/wieczorem.
6) Aromaterapia – w wyciszeniu bardzo dobrze sprawdza się lawenda, możecie dyfuzować, zakropić kropelkę na poduszkę czy piżamkę, albo wykonać dziecku masaż z dodatkiem olejku lawendowego (jeśli nie lubicie zapachu lawendy, to zwykły masaż też może przynieść pożądany efekt).
7) Ciche, spokojne rozmowy o tym jak minął dzień, co dobrego nas spotkało, za co jesteśmy wdzięczni.
8) Czytanie książek.
9) Śpiewanie kołysanek.
10) Dotyk – przytulanie, głaskanie/klepanie po pleckach, kołysanie, noszenie.
